top of page

Plener ślubny na pustyni Błędowskiej




Dziś chciałabym podzielić się z Wami niezwykłą historią sesji ślubnej, która odbyła się na Pustyni Błędowskiej. Ta wyjątkowa lokalizacja, choć względnie niedaleko, około godziny drogi samochodem, była dla mnie i dla mojej pary nowym doświadczeniem. Sesja odbyła się w środku dnia, pomimo silnego słońca, ale okazało się, że było to idealne tło do fotografowania.

Sandra i Marek, którzy niedawno powiedzieli sobie sakramentalne "tak", odważyli się na nietypowy pomysł zrobienia sesji na Pustyni Błędowskiej. Mimo trudnych "pustynnych" warunków, para poradziła sobie doskonale. Już od pierwszych chwil wiedziałam, że to będzie wyjątkowa sesja, pełna magii i nietuzinkowych ujęć.

Przybycie na Pustynię Błędowską było niczym wyrwanie się z codzienności i przeniesienie w zupełnie inny świat. Pomysł Sandry i Marka okazał się trafiony w dziesiątkę. Chociaż parking graniczył dosłownie z obszarem piasku, to wystarczyło kilka kroków, aby poczuć niezwykły klimat tego miejsca. Przyroda stworzyła wspaniałą scenerię, która doskonale komponowała się z miłością pary.


Mimo ostrzejszego słońca, które stwarzało pewne wyzwania, udało nam się uwiecznić najpiękniejsze chwile Sandry i Marka. Gra światła i cieni, kontrast między piaskiem a błękitem nieba, tworzył niepowtarzalną atmosferę. To było wyzwanie, ale jednocześnie niezwykle inspirujące doświadczenie dla mnie jako fotografa.


Wszystkie zdjęcia powstały w obrębie zaledwie 200 metrów od samochodu, ale mimo tego udało się nam stworzyć różnorodne i pełne emocji kadry. Para młoda była wspaniała i pełna entuzjazmu, gotowa na wszystkie propozycje i przygody, jakie niosło ze sobą to nietypowe miejsce.

Ta sesja ślubna na Pustyni Błędowskiej na zawsze pozostanie niezapomnianym wspomnieniem dla mnie i dla Sandry oraz Marka. To było wyjątkowe doświadczenie, które pokazało, że marzenia i nietypowe pomysły mogą przerodzić się w rzeczywistość i wspaniałe fotografie.





Szukasz fotografa na sesję zdjęciową?

bottom of page